czwartek, 26 maja 2016

Cud narodzin.




W sobotę przyszło na świat moje trzecie dziecię.

Poród był szybki, ze świetną asystą, w pięknych wnętrzach naszego szpitala i po raz kolejny w wodzie. 
Oksytocyna niemal błyskawicznie wymazała mi z pamięci ból przepychania melona przez otwór wisienki a malutka Oriana od pierwszych chwil zdobyła serca wszystkich, którzy powitali ją na świecie.
Wdzięczność wciąż przelewa się potężnymi falami przez wszystkie warstwy mojej egzystencji oraz wszystkie otaczające ją galaktyki.
Cud narodzin...

Doświadczanie obecności noworodka jest mistyczne. Dzieci są tak nieskończenie piękne, że można patrzeć na nie godzinami.. Wąchać, tulić, całować.. W bezkresnym błękicie oczu, w perkatym nosku, rumianych policzkach, łokietkach, kolankach i tycich paznokietkach - jest piękno, symetria, harmonia, dobro - absolutne arcydzieło stworzenia. 

Tacy byliśmy wszyscy. I ja i Ty.

Może udało Ci się do dziś utrzymać wiele z tych cnót a może w wyniku odmiennych doświadczeń obraz tej boskiej istoty został w Twojej głowie zakrzywiony. 

Obiektywną prawdą jest jednak, że każde z nas jest absolutnym ewenementem. Nigdy wcześniej nie było i już nigdy nie będzie w żadnym miejscu we wszechświecie drugiego takiego zlepku doświadczeń, cech osobowości, temperamentu, talentów, myśli, marzeń, strategii działania. Jesteśmy wyjątkowymi pierwiastkami tej czasoprzestrzeni i zasługujemy na wszystko co najlepsze.

Dziś Dzień Mamy. Z tej okazji życzę Tobie i sobie takiego postrzegania własnej osoby, jakie mają w stosunku do swojego dziecka wszyscy kochający rodzice, patrzący z nieskończoną miłością na swe nowonarodzone dziecię. Obyśmy mieli odwagę korzystać ze wszystkich bogactw jakie oferuje życie, z tą świadomością - zawsze obecną - że jesteśmy tu tylko na chwilę.

xxx

piątek, 18 marca 2016

Podwodny Świat Royal Stone

Jest niezwykła moc w pragnieniu stworzenia czegoś nowego i niepowtarzalnego. Ta pierwsza iskra, jeszcze nie zmącona żadnymi myślami.. Rozpala się w sercu i umyśle, i wibruje w każdej żywej komórce. ...



Podwodny Świat. Inspiracja Royal Stone
Praca została wykonana w technice tłoczenia, barwienia, malowania i impregnowania skóry, zamykania kamienia w srebrną cargę oraz łączenia dwóch elementów w całość.
Serce bransolety stanowi naturalny amazonit w kolorze lazurowych wód z pięknym efektem chatoyant (efekt kociego oka). Elementy nacinane i tłoczone na bokach bransolety wraz z przenikającymi się intensywnymi barwami raf, złotych piasków i toni wód tworzą harmonijną kompozycję, którą domykają delikatne fale miękkiej, turkusowej skóry przyklejonej do spodu bransolety.  
Harmonia. 
Balans.
...



Dzięki serdeczne za inspirację, Royal Stone !

174 projekty.
Wysoki poziom.
Ocean zaangażowania.
Wiele godzin mrówczej pracy.
Wielkie serce w każdym projekcie.
Przejrzałam album, jest powalający :)
Wyrazy współczucia dla Jury :)
Pozdrowienia i powodzenia dla wszystkich Uczestników i Uczestniczek konkursu :)

Agata xxx

wtorek, 23 lutego 2016

Od serca.


Nie zawsze chodzi o stworzenie czegoś praktycznego.

Tworzenie bez jasno sprecyzowanego celu - dla samej przyjemności tworzenia - jest intrygującą wyprawą do świata barw, kształtów, harmonii, symetrii; jest poszukiwaniem równowagi, badaniem proporcji, niezobowiązującym aktem stawiania plamek i kropek, wężyków, złotych dymków...

Ta praca jest skończona. Można byłoby się pokusić o trud nadania jej jakiejś praktycznej funkcji - mogłaby stać się elementem dekoracyjnym torebki lub zawisnąć na rzemyku i ozdobić czyjąś pierś; mogłaby być finezyjną podkładką pod ulubiony kubek z poranną kawą albo elementem dekoracyjnym twórczego zakątka pokoju.

Nie wybrała żadnej z tych funkcji.
Przynajmniej na ten czas.

Zabezpieczyłam ją i schowałam do szuflady z innymi moimi pracami. Często do niej wracam - za każdym razem, kiedy biorę się za coś twórczego. Wyciągam ją, trzymam przez chwilę w dłoniach i cieszę nią oko. To bardzo błogie i miłe sercu doświadczenie. Przywołuje dokładnie te same uczucia, które towarzyszyły mi w akcie tworzenia - zachwytu, wdzięczności, spokoju, harmonii.
Ta niewielka forma jest odzwierciedleniem tamtego stanu duszy, tak jak dobry kadr, który doskonale oddaje klimat wyjątkowego dla nas wydarzenia.

Polecam gorąco takie niezobowiązujące akty twórcze.

Miłego, twórczego dnia x x x

* * *

czwartek, 11 lutego 2016

Zbłąkany zmiennozgłoskowiec.





przyszły dziś do mnie słowa zbłąkane
co w wierszach znajdują spełnienie
szukały kogoś, kto dałby im szansę
zaistnieć na dłużej, niż tchnienie
lecz ludzie niepewni własnego geniuszu
w obawie przed cudzą oceną
spuszczali zeń wzrok, odwracali głowy
stroniąc od flirtu z Weną

wejdźcie
zapraszam
służę Wam piórem
laptopem
tabletem
komórką -
dziś każde medium utrwali Was z chęcią
i w całość pomoże ubrać

dobrały się wdzięcznie
spłynęły na papier 
mówią, że jest im wygodnie
i tylko proszą
by do twórczości
zachęcać innych na codzień
. . .

dajcie wierszom szansę
niech piszą się same
użyczcie im schronienia
gdy przychodzą nad ranem
i wyłażąc niemrawo spod miękkiej poduchy
do serc Waszych pukają, szepczą cicho do ucha

gdziekolwiek jesteście -
w autobusie, w markecie,
na wakacjach, imprezie,
w kuchni, w toalecie,
przy sprzątaniu, przy grządkach,
w pracy, na zakupach -
Wy myślami przy ziemi
a poezja Was szuka

dajcie się jej znaleźć

jest piękna

(2010)

poniedziałek, 8 lutego 2016

Wena i proces twórczy.



Ona.

Spontaniczna, romantyczna, wolna.
Pojawia się bez zapowiedzi, o dowolnej porze,
by Cię uwieść, sprowokować, zaprosić do flirtu.
Inspirująca.
Olśniewająca.
Jest cudownym natchnieniem, dającym doświadczenie łatwości i lekkości tworzenia.
Przychodzi i odchodzi kiedy ma na to ochotę.


On.

Dojrzały, cierpliwy, spokojny - gwarant sukcesu.
Doskonały partner.
Zawsze gotowy do współpracy.
Lubi ustrukturyzowany plan działania z jasno sprecyzowanymi celami.
Nawet, jeśli przez chwilę wydaje Ci się, że zgubiłeś kurs - bądź spokojny i pracuj wytrwale.
On wyprowadzi Cię dokładnie tam, gdzie wyznaczyłeś Wasz wspólny cel.


* * *

Tak mi się rysują i tak ich odbieram.
Wspaniale się nawzajem uzupełniają.

* * *

Akt tworzenia to współpraca z obojgiem.

To droga, w której przechodzimy kolejne etapy -
- wielkiego zapału,
- spokojnej inkubacji,
- trudu kształtowania i udoskonalania poszczególnych elementów układanki,
- uniesienia, gdy wszystkie części zlewają się w harmonijną całość
- i spełnienia, gdy tę całość wieńczy zasłużony sukces.

To za każdym razem fascynująca podróż wgłąb siebie.

To za każdym razem doświadczenie bycia aktywnym elementem wszechświata.


* * *

Spróbuj dziś poflirtować z Weną.

Sprowokuj ją.

Przywołaj.

Zapragnij tego spotkania i daj sobie przyzwolenie, by stworzyć coś wyjątkowego.

Bez zbędnych blokad.

Zaangażuj się w proces twórczy.

Jakie uczucie jest w tym momencie najbliższe Twojemu sercu?

Co Cię przepełnia?

... Szczęście? ...

 . . . Zachwyt? . . .

... Harmonia? ...

 . . . Wdzięczność? . . .

 . . . Tęsknota? . . .

... Żal? ...

 . . . Obojętność? . . .

... Niemoc? ...


Nazwij je.

To jedno. Najbardziej intensywne.

Zanuż się w nim całkowicie.

...

Jaka forma najlepiej jest wyrazi?

--> Słowo?

Pisz.

Teraz.

Swobodnie.

Bez skrępowania.

Językiem Twojej duszy.

. . .

--> Gest?

Zatańcz.

Palcem.

Dłonią.

Stopą.

Głową.

Swobodnie, lekko - niczym liść na wietrze.

Bądź ciężko, chaotycznie, nerwowo.

. . .

--> Barwą?

--> Kształtem?

--> Dźwiękiem?

--> Szeptem?

--> ... ?

. . .

Granice nie istnieją.

Ramy, struktury, schematy - nie istnieją.


Ty

tworzysz je

sam.


Na nowo.

Odważnie.

Pewnie.

Nadajesz kształt, nadajesz znaczenie.

Tutaj.

Teraz.

Całym sobą.

x x x

poniedziałek, 1 lutego 2016

Przyzwolenie.




Kreatywność to jedna z najwspanialszych cech, jakie mamy.
Daje nieograniczone możliwości stwarzania nowych, wartościowych - form, treści, idei.
To jeden z największych zasobów kapitałowych, jakimi dysponujesz przez całe swoje życie.

Ty?

Tak, Ty.

Kreatywność daje Ci moc, by:

- tworzyć,
- zachwycać,
- inspirować,
- uskrzydlać,
- ubogacać,
- leczyć,
- podbijać świat.

Wyolbrzymiam?
Ani na chwilę.
Wybieram tak ją postrzegać, bo na takie miano zasługuje.

To istna magia.
Coś, czego swobodnie używałeś będąc dzieckiem.
Wypływała z Ciebie spontanicznie, bez skrępowania.

By znów jej używać na codzień potrzebujesz jedynie woli.

Brakuje Ci wiedzy jak to robić?
Jest dziś dostępna na wyciągnięcie ręki.
Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę jak ... ?, by w mgnieniu oka uzyskać dostęp do wielu źródeł.

Nie wierzysz w bajki i wróżki?
Zimna logika i wieloletnie badania naukowe również potwierdzają:
Każdy z nas jest kreatywny.
Nie, jak dawniej sądzono, jedynie dotknięci palcem bożym wybrańcy.

Każdy.

Ty i ja.

Twój umysł i serce to sprzężony motor gotowy do działań w każdej chwili.

I wszystko, potrzebne by go uruchomić, to przyzwolenie.

Twoja zgoda.

Przywrócenie sobie samemu prawa do tworzenia rzeczywistości taką, jaka najbardziej rezonuje z Twoim JA.

Potrafię.

Tworzyć to, w kierunku czego zwraca się moje serce.
Do czego zostałem stworzony.

Chcę.

Spróbować:

- czegoś nowego - śmiało, bez obawy, że poniosę porażkę;
- pójść o krok dalej w tym, w czym już kiedyś udało mi się odnieść tak radosny sukces, że czułem jak ziemia pod moimi stopami zadrżała ze szczęścia.

Uwalniam się, od wszystkich wewnętrznych, kompulsywnych "muszę", które sam na siebie nakładam, podświadomie, by w obawie przed porażką, uniknąć zmierzenia się z zadaniem, które jest nowe.

Muszę jeszcze sprawdzić skrzynkę mailową.
Muszę jeszcze zetrzeć kurze.

Muszę jeszcze tylko coś sprawdzić. 
Muszę jeszcze --> .?.?.?. <---

Nie muszę.

Daję sobie przyzwolenie na to, by tu i teraz tworzyć wszystko, co rezonuje z moim JA.

* * *

Co kreatywnego lubiłeś robić, kiedy byłeś mały?

Co sprawiało Ci największą radość?

Co podziwiasz u innych i uważasz za wielki talent, a co faktycznie jest wynikiem ich cierpliwej, wytrwałej pracy i czasu poświęconego na szlifowanie umiejętności?

Daj sobie dzisiaj szansę zastanowić się nad tym i wybierz jedną rzecz, która wibruje pozytywnie z Twoim JA.

Poświeć jej uwagę.

Stwórz warunki do tego, by w Tobie zakiełkowała, zapuściła korzenie i rozkwitła zgodnie z całym swoim potencjałem.

Wspaniałego, twórczego dnia.

x x x

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Rytuał.





Piąta rano.

Łagodny dźwięk alarmu.

Otwieram okno. Rzeźkie powietrze błyskawicznie wypełnia pokój.
Ptaki radośnie śpiewają. Jeszcze jest ciemno. Cały dom śpi.

Mata. Godzina łagodnego pilatesu, by wzmocnić i dotlenić ciało.
Sokowirówka. Zielony seler, ogórek, gruszka, kiwi. Świeże. Zimne. Duszkiem do dna.

Ciało, dusza i umysł w harmonijnym zespoleniu.

Tu jestem JA. Wyizolowana od szumu zalewającego wszystkie zmysły za dnia, od ciężaru trudnych decyzji i obowiązków.

Mam czas.

Z tego błogostanu wyłania się klarowność myśli, uczuć i pragnień.

  • tworzyć - jak tworzy małe dziecko - spontanicznie, radośnie, bez oceniania;
  • w pełni wykorzystywać swój potencjał - bez ograniczających głosów samokrytyki i dążenia do perfekcjonizmu;
  • wzbogacać swój warsztat
  • uczyć się na błędach, nie nadawać im większej wagi, niż ta, którą faktycznie mają; 
  • rozwijać się
  • kochać
  • dbać o zdrowie
  • odkrywać świat
  • służyć.


* * *

Zaczynanie dnia od siebie - wzmocnienia ciała, medytacji, porannego spaceru, spokojnego posiłku, inspirującej książki - owocuje jasnym umysłem, otwartością serca i gotowością do podejmowania nowych wyzwań.

W procesie tworzenia taki stan jest niezbędny.

Jeśli czujesz, że w wirze codziennych wydarzeń brak Ci czasu dla siebie, spróbuj wstać dwie godziny wcześniej. Wejdź w dobry kontakt z samym sobą od samego początku. Bez pośpiechu.

Co jest dla Ciebie ważne?

x x x

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Odroczona krytyka.




Zbyt dużo w nas krytyki.
Zbyt mało zachwytu.

Z łatwością analizujemy i oceniamy innych,
wyrażamy dezaprobatę dla cudzych postaw i osiągnięć.

Komplementy pod naszym adresem negujemy bądź przyjmujemy z dużą dozą rezerwy.

Choć każdy z nas ma w sobie kopalnię pomysłów, z której może czerpać garściami,
łatwiej jest nam oceniać innych.

Sfera twórczości pozostaje bierna i jałowa.


* * *

Nadmierna krytyka tłumi kreatywność.

By swobodnie istnieć, rozwijać się i przekształcać, idee potrzebują
otwartego umysłu,
spokojnego serca,
zachwytu,
harmonii -
- tam mogą się czuć nieskrępowane, łączyć, szturchać, podrygiwać, kurczyć, rozciągać, ochoczo mnożyć i wydawać na świat nowe :)


* * *

Jeśli Twoja czacha dymi od napięć i frustracji, zrób coś, by to zmienić. Powstrzymaj się od oceniania, odrocz krytykę.

Dla siebie.
Dla swojego otoczenia.
Dla ludzkości :)


* * *

Jaką jedną rzecz możesz w tym tygodniu

  • wykonać, 
  • odpuścić lub 
  • zrobić inaczej niż do tej pory, 
by na nowo zachwycić się światem?

Koniecznie zapisz na kartce i przyklej do lodówki.

Podziel się swoją refleksją w komentarzu.

Moje postanowienie na ten tydzień:



Udanego, twórczego, pełnego zachwytów tygodnia! :)

czwartek, 14 stycznia 2016

W każdym z nas.





W każdym z nas
Od chwili poczęcia
Niewyczerpany Twórczy Potencjał

Fenomenalny
Niepowtarzalny
P i ę k n y

Jego moc -
- tylko w naszych rękach.

Miłość
Mądrość
Odwaga -
- najpotężniejsze insygnia

Wielkie serce
Jasny umysł
I szeroko rozpostarte skrzydła

Szybujmy
Odkrywać Nieznane

Mężnie
Dumnie
Z podniesioną głową

Być
Tworzyć
Przekraczać granice

Tu i Teraz

Wciąż
I wciąż
Na nowo.

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Zmiana kursu i cała naprzód.



Kocham tworzyć. Od dziecka. Typowa, marcowa Ryba.

Malowanie, lepienie, pisanie, wierszoklecenie,
dłubanie w koralikach, glinie, drewnie,
składanie papieru, tłoczenie skóry, praca w metalu i zabawa palnikiem -
- każdy materiał i forma tworzenia zawsze nęciły, ale żadne z nich nie oczarowało na tyle, żeby pozostać mu wiernym i osiągnąć w nim poziom wirtuozerii.

Nie chodzi o słomiany zapał.
Raczej o dobry flirt.

Każdy materiał jest specyficzny i ma w sobie mnóstwo wdzięku.
Praca z nim wiele uczy. Poświęcony mu czas nie jest zmarnowany.
Gdybym pozostała wierna jednemu, zapewne byłabym dziś mistrzem kadru, pióra, pędzla, rzeźby, kaletnictwa bądź biżuterii - uwielbiam zagłębiać się w proces twórczy.
Nie męczą mnie etapy inkubacji.
Kocham stany olśnienia, kiedy duch szybuje ze szczęścia ku niebu.
Ale kiedy osiągnę już w danej dziedzinie obrany cel, na horyzoncie pojawia się nowy, nieznany ląd a ja, zafascynowana nim, wyruszam - niczym stary marynarz, który przemierzył już tysiące mil - by znów odkrywać nowe światy.

Flirtów było wiele, prawdziwe oddanie tylko jedno - samej kreatywności, procesowi tworzenia - i to ku nim zwracam stery mojego okrętu.

Będzie ciekawiej, będzie częściej.

O tworzeniu,
spontanicznych zrywach duszy,
żmudnej pracy i zbijaniu bąków,
o wytrwałości, wierności i nagłym porzuceniu,
o produktywnej analizie i jałowym plumkaniu,
przeszkodach, szansach,
sukcesach i niepowodzeniach,
dziełach wybitnych i małych, pospolitych -
- o kreatywności w różnych jej szalonych obliczach a to wszystko z ukierunkowaniem na

-->  Ciebie  <--

by, jeśli czujesz w sobie pragnienie tworzenia - dodać Ci skrzydeł i zmotywować do działania.

Zapraszam gorąco.

Agata

* * *

Post Scriptum.
Osobom, które dopingowały mnie w moich skórkowych projektach, składam najserdeczniejsze podziękowania. Przy dwójce małych dzieci można się całkowicie zatracić w macierzyństwie, ale dałam radę - poniżej ostatnie bransolety, które wyszły spod mojej ręki. Tą szeroką noszę, jest bajeczna, wygodna, kamień to Shattuckite (ten z grafiki powyżej). W drugiej zakuty jest Koroit Boulder Opal.



Pozdrawiam serdecznie.